Kliknij, aby dodać stronę do ulubionych
strona główna cmentarze warto wiedzieć księga gości napisz do nas
DĄBROWA BIAŁOSTOCKA  

Uderzający spokój, niezmącona niczym cisza - tak najkrócej można opisać klimat tego niewielkiego miasteczka. Nie oznacza to jednak, że było tak od zawsze. Mieszkający tu przed wojną Żydzi nadawali rytm życia temu jak i wielu innym miasteczkom Podlasia. Mobilność i kontakty handlowe tej grupy warunkowały dynamikę rozwoju całego regionu. Podczas gdy średnia liczba Żydów w Polsce w miastach była szacowana na ok. 25% to na Podlasiu była ponad dwukrotnie większa i wynosiła 55%! Z etnotopograficznego punktu widzenia ludność żydowska zdominowała centralne rejony miast z ich rynkami, gdzie kwitło życie polityczno-gospodarcze a także kulturalne. Podróżni nastawieni na jak najszybszy i możliwie najkorzystniejszy zakup towarów, rzadko zapuszczali się na obrzeża i skraje czasami rozległych kompleksów miejskich. Zdominowanie serca handlu danego miasta stanowiło zatem gwarancję rozwoju i zysku. Żydzi bardzo szybko wypełnili niszę gospodarczą po dawnych renesansowych rynkach, które ustąpiły chwilowo miejsca dzielnicom rzemieślniczym nieco oddalonym od pierwotnych centrów. Bez żadnych siłowych rozwiązań dopuszczając szeroko pojęte mechanizmy rynkowe i umiejętność przewidywania zmian w gospodarce w skali miasta i całych regionów Żydzi w naturalny sposób wyparli kupców innych grup z tradycyjnych miejsc handlu włączając te obszary w granice gmin żydowskich. Z dominacją w handlu współistniała znaczna przewaga psychologiczna. Degradacja jednej grupy społecznej względem innej powodowała obniżenie poziomu życia wielu mieszkańców. Nie umiejętność przystosowania się do nowych trudnych warunków i twardej konkurencji powodowała spory i nieporozumienia, które jednak nie przerodziły się w otwartą wojnę i kończyły się w większości na indywidualnych rozstrzygnięciach dwóch stron konfliktu.

Brak możliwości przekwalifikowania się i zmiany rodzaju prowadzonej działalności były uwarunkowane wąskim dostępem do edukacji, którą cechowała elitarność. W późniejszym okresie proces ten nasilał się, a w niektórych regionach jak w Galicji zaowocował niezwykle wysokim analfabetyzmem wśród ludności polskiej. Mnogość rozlicznych czynników spowodowała, że krajobraz statystycznego miasteczka podlaskiego nie uległ zmianie aż do drugiej wojny światowej.

Dokumenty potwierdzają obecność Żydów w Dąbrowie Białostockiej już na początku XVIII wieku. Liczba ich zapewne pozwalała na stworzenie już w tym czasie samodzielnej gminy wyznaniowej podporządkowanej okręgowej gminie w Grodnie. Liczebność Żydów systematycznie rosła i w roku podpisania istotnego dla rozwoju regionu białostockiego traktatu w Tylży w 1806 r., wynosiła przeszło połowę a około 1880 roku aż 85%! Na uwagę zasługuje także grupa 29 mahometan, których liczba była większa niż wyznawców prawosławia.

Podobnie jak w większości przedwojennych miasteczek Podlasia życie wspólnoty wyznaniowej rozwijało się w okolicach rynku gdzie kwitło także całe życie gospodarczo-kulturalne miejscowości. Domy żydowskie dominowały w krajobrazie głównych ulic Dąbrowy: placu Kościuszki, ul. Szkolnej, ul. Kamińskiej i ul. 3-ego Maja. W Dąbrowie istniały dwie murowane bóżnice i kilka domów modlitwy. W 1874r. wzniesiono nad samą rzeka piękną murowaną synagogę z dwuspadowym dachem i półokrągłymi oknami. Obiekt ten został dotkliwie zdewastowany przez wojsko niemieckie w 1941 r. Także nad rzeka, w północnej części miasta znajdowała się rytualna łaźnia (mykwa).

Ostatnim odnotowanym w dokumentach rabinem Dąbrowy był Chaim Katz. Po wkroczeniu Ńiemców w mieście utworzono według relacji mieszkańców tymczasowe getto skąd w okresie ich komasacji miejscowych Żydów wywieziono do większych jednostek, a stamtąd do obozów zagłady.

Gmina żydowska w Dąbrowie Białostockiej posiadała dwa miejsca pochówku. Pierwszy, najstarszy cmentarz żydowski znajdował się po wschodniej stronie Rynku. Jak podaje Tomasz Wiśniewski w swej książce "Bóżnice Białostocczyzny", nekropolia ta już przed wojną nie była użytkowana, a do dziś nie zachowały się po niej jakiekolwiek ślady.

Nowy cmentarz żydowski założono w rozwidleniu ulic Sztabińskiej i Suchowolskiej, przy obecnej ul. Jana Pawła II.  Mimo poważnych zniszczeń, do dziś przetrwało kilkadziesiąt nagrobków i ich fragmentów. Uwagę zwracają masywne betonowe "kaptury", w których znajdują się wmurowane macewy. Podobnie - jednak nie tak okazałe - wyglądające nagrobki możemy spotkać na cmentarzu żydowskim w Goniądzu. Na terenie nekropolii znajduje się wykonany z granitowego głazu pomnik, na którym wyryto Gwiazdę Dawida oraz napis w językach hebrajskim i polskim o treści: "Poświęcony pamięci Żydów dąbrowskich, spoczywających na cmentarzu i miejscach zagłady, deportowanych w latach 1939-1945. Fundatorzy ogrodzenia: Rena Wolsztejn, Lely Gritz, M. Grabiński". Cmentarz ogrodzony z czterech stron wysokim murem stopniowo zarasta i niszczeje. Brama cmentarna jest zamknięta, klucz do niej można otrzymać w Urzędzie Miasta.

tekst: Adam Kiermut
Współrzędne cmentarza wg wskazań GPS: 53* 39' 14" N, 23* 20' 39" E

Dąbrowa Białostocka - cmentarz żydowski macewy na cmentarzu żydowskim w Dąbrowie Białostockiej nagrobek Kohena
foto: Adam Kiermut foto: Adam Kiermut foto: Adam Kiermut
Dąbrowa Białostocka - cmentarz żydowski Dąbrowa Białostocka - cmentarz żydowski Dąbrowa Białostocka - cmentarz żydowski
foto: Adam Karabowicz foto: Adam Karabowicz foto: Adam Kiermut
Poszukujemy wszelkich informacji o Żydach z Dąbrowy Białostockiej i i ich nekropolii. Czekamy też na relacje osób, które pamiętają ten cmentarz z okresu przed drugą wojną światową.
Teksty i zdjęcia opublikowane w serwisie www.kirkuty.xip.pl są chronione prawem autorskim. Wykorzystanie materiałów możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Redakcji
Tomasz Wiśniewski w swojej książce poświęconej bożnicom Białostocczyzny wspomina o licznych wsiach i koloniach regionu zamieszkiwanych przez niewielkie grupki Żydów-rolników. Mieszkali oni w okolicach większych ośrodków miejskich i należeli do tamtejszych kahałów. Wiemy o  funkcjonowaniu takich kolonii  w okolicach m.in. Milejczyc, Siemiatycz i właśnie Dąbrowy Białostockiej. W świetle tych informacji możemy domniemywać istnienie podobnej społeczności we wsi Bieniowce leżącej w połowie drogi między Dąbrową a Nowym Dworem. Istnieją informacje o istnieniu tam cmentarza żydowskiego jednak nie potwierdzają tego starsi mieszkańcy wsi. Na miejscu pozostały kamienie do złudzenia przypominające żydowskie macewy jednak nie można doszukać się na nich żadnych napisów. Tajemnicze miejsce leży w pobliżu pól uprawnych. Można dostrzec także kilka pni po drzewach bądź drewnianych słupach odgradzających ten teren od sąsiedniej miedzy. Mieszkańcy wymieniają to miejsce, ale nikt nie słyszał o cmentarzu żydowskim w tak bliskiej okolicy wsi. Pobliskie kirkuty pozostały do dziś w Dąbrowie, Nowym Dworze oraz w Lipsku. Proszę o informacje o lub kontakt z osobami które mogą potwierdzić istnienie kirkutu w Bieniowcach. Byłby to pewnego rodzaju ewenement  na Podlasiu gdzie znacznie liczniejsze gminy żydowskie nie posiadały u siebie własnych cmentarzy. Przypuszczalnie mógł to faktycznie być  kirkut, ale dla ofiar jakiejś epidemii bądź pogromu, a pomniki  powstały tam później. Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego podaje, że kirkut pochodzi z XIX wieku, jednak na obecnym etapie trudno to potwierdzić. Jedna z mieszkanek wsi podała informację, że według opowiadań jej mamy znajdował się tam cmentarz dla zmarłych dzieci. Być może rodzice nie chcąc, aby ciekawskie dzieci odwiedzały to miejsce po prostu straszyli je. Takie praktyki były powszechne wszędzie tam gdzie mieszkali Żydzi a nie byli dobrze znali miejscowym.
strona główna cmentarze warto wiedzieć księga gości napisz do nas