| ŁAŃCUT |
|
|
|
Żydzi w Łańcucie mieszkali na pewno już w XVI wieku, a pierwsza wzmianka o ich obecności w mieście pochodzi z 1554 roku. Gmina żydowska w Łańcucie istniała już w XVII wieku. Formalne ograniczenia osadnictwa żydowskiego w Łańcucie, wydawane przez właścicieli miasta i władców Rzeczypospolitej, sprawiły, że liczba Żydów w Łańcucie w początkowym okresie wzrastała z mniejszą dynamiką niż w innych miejscowościach. Mimo tych ograniczeń, ludność wyznania mojżeszowego stopniowo wtapiała się w krajobraz miasta.
Przez pewien czas w Łańcucie mieszkał Elimelech syn Eleazara Lipmana, późniejszy słynny cadyk Leżajska. Działał tu również Jakub Icchak Horowitz, znany później jako Widzący z Lublina.
Łańcut jest miejscem chętnie odwiedzanym przez osoby interesujące się żydowską kulturą materialną. W pobliżu zamku zachowała się osiemnastowieczna synagoga. Dzięki przeprowadzonym pracom renowacyjnym, możemy dziś oglądać jej imponujące wnętrze. Obszerny opis łańcuckiej synagogi zawarł Adam Dylewski w swym świetnym przewodniku, zatytułowanym "Śladami Żydów polskich". Przytoczmy fragment tego opracowania: "W sali głównej centralne miejsce zajmuje bima. Jej podstawowymi elementami są cztery grube kolumny z bogato rzeźbionymi głowicami. Zewnętrzne przestrzenie ponad łukami wypełniają przedstawienia symboliczne - jelenie, menory itp. Warto spojrzeć na sklepienie małej kopuły wewnątrz bimy. Umieszczono tam wyobrażenie węża połykającego swój ogon. To symbol wieczności i nieśmiertelności, który zapowiada również czasy mesjańskie. Nad bimą namalowano - w 1906 r. - sceny biblijne: kuszenie Adama w raju, ofiarę Kaina i Abla, arkę Noego i ofiarę Izaaka. Drugim ważnym punktem synagogi jest aron ha-kodesz, wnęka na zwoje Tory, przesłonięta parochetem, umieszczona na wschodniej ścianie. Najpiękniejszym elementem wnęki jest wieńczący ją symbol kapłaństwa - błogosławiące dłonie, wykonane w stiuku barwnie malowanym, ozdobione koroną i ornamentem roślinnym. Górne pasmo ścian do nasady łuków sklepienia zajmują stiuki z II połowy XVIII w. Uderzają bogactwem wzorów roślinnych i rocaillowych (stylizowanych muszli i małżowin, typowych dla rokoka). W plątaninie wymyślnie powyginanych linii ukryto postacie zwierząt. Ponad znakami zodiaku - wyobrażenia świąt, rozmieszczone tak, by harmonizowały z zodiakiem. Uroczy zielony pejzaż ponad Bliźniętami oznacza Święto Tygodni (w to święto - polskie Zielone Świątki - majono synagogi); widok Świątyni i Jerozolimy odnosi się do święta Chanuka. Znaki zodiaku w medalionach tworzą krąg wokół przestrzeni modlitewnej. Zwraca uwagę brak przedstawień osób. Dolną partię ścian obiega gruby gzyms syryjski, jeden z najstarszych motywów zdobniczych synagog. Profilowany i kolorowany, wznosi się nieco ponad drzwiami i wnęką na aron ha-kodesz. Pod gzymsem - arkady; w każdej jest tekst modlitwy. Pierwsze modlitwy wpisano tutaj w XVIII w., ostatnie - przed II wojną światową. W synagodze można obejrzeć plansze ukazujące dzieje gminy łańcuckiej oraz wiele przedmiotów obrządku religijnego: Torę i jej ozdoby (m.in. jad - specjalny wskaźnik do czytania), menorę, besaminki, talerze sederowe, lampy chanukowe oraz tałes".
|
 |
 |
 |
 |
Synagogą administruje Zamek w Łańcucie. Można ją zwiedzać od 1 czerwca do 31 sierpnia, od wtorku do niedzieli w godz. 10.30 - 16.30. Od 1 marca do 31 maja (za wyjątkiem dni zamknięcia Muzeum) oraz od 1 września do 31 października synagoga jest udostępniania do zwiedzania w godzinach od 9.00 do 15.00 po uprzednim - co najmniej dwa dni przed planowanym przyjazdem - pisemnym zgłoszeniu w Sekretariacie Muzeum (muzeum@zamek-lancut.pl , fax. 017 225 20 12) i uzyskaniu potwierdzenia godziny wejścia oraz czasu zwiedzania (bilet wstępu - 8 zł od osoby). Dla grupy liczącej mniej niż pięć osób obowiązuje bilet zbiorowy w cenie 45 zł. Z doświadczenia autora niniejszego tekstu wynika jednak, że pracownicy Zamku ignorują pisemne zgłoszenia osób indywidualnych, a na E-maile nie raczą odpowiadać. W synagodze obowiązuje zakaz fotografowania.
W Łańcucie odnajdziemy dwa cmentarze żydowskie. Starszy z nich zlokalizowany jest na wzgórzu przy ul. Moniuszki. Na jego terenie do dziś zachowały się pojedyncze macewy lub ich fragmenty. Są tu również dwa ohele, odbudowane dzięki staraniom rabina Mendla Reichberga. Większy z nich, usytuowany po prawej stronie, chroni grób zmarłego w dniu 8 maja 1827 roku Naftalego Cwi Horowica z Ropczyc, jednego z najbardziej znanych cadyków Galicji, ucznia słynnego Elimelecha z Leżajska, Menachema Mendla z Rymanowa i Izraela z Kozienic. Naftali był autorem ksiąg "Ohel Naftali", "Zera Kodesz" i "Ajala Szelukach". Jego synowie - Eliezer i Jakub - przewodniczyli wspólnotom chasydzkim w Dzikowie, Kolbuszowej i Maliczu. Naftali Cwi Horowic zmarł w Łańcucie podczas swej podróży do Lublina. Przy grobie Naftalego wciąż wielu Żydów zostawia spisane na kartkach prośby.
Drugi ohel wzniesiono nad grobem Eleazara z Łańcuta, syna Cwi Elimelecha, założyciela dynowskiej dynastii cadyków. Pełnił on funkcje rabina w Rybotyczach, Strzyżowie i Łańcucie, a od 1841 roku był łańcuckim cadykiem. Zmarł w dniu 3 września 1865 roku.
|
 |
 |
 |
 |
Ohele na cmentarzu
w Łańcucie |
Grób Naftalego Cwi Horowica z Ropczyc |
Fragment inskrypcji
na macewie |
Grób rabina
Eleazara z Łańcuta |
 |
 |
 |
 |
Jedna z ostatnich
zachowanych macew |
Macewa na cmentarzu żydowskim w Łańcucie |
Zniszczony
nagrobek |
Fragment
macewy |
Klucze do bramy cmentarnej oraz oheli przechowuje p. Helena Kuźniar, zamieszkała przy ul. Jagiellońskiej 17. Odszukanie tej posesji może sprawić nieco kłopotu - idąc ul. Jagiellońską mija się kolejno domy oznaczone numerami 15, 19. Dom pani Kuźniar jest za budynkiem numer 19, wiedzie do niego betonowy chodnik, prowadzący w głąb ogrodu. Choć p. Helena Kuźniar zawsze chętnie oprowadza turystów po cmentarzu, warto wcześniej telefonicznie (017 225 21 42) zaanonsować chęć zwiedzenia nekropolii. Teren cmentarza jest ogrodzony i uporządkowany.
|
 |
 |
 |
 |
| Obramowania grobów |
Fragment nagrobka |
Macewy |
Pomnik ofiar Holocaustu |
Drugi łańcucki beit kwarot założono w 1860 roku przy obecnej ul. Traugutta. Jak wynika z ustaleń naszego lokalnego korespondenta, nekropolia ta została zniszczona przez Niemców, a dzieła dewastacji dokończyli niektórzy mieszkańcy Łańcuta, którzy płyty nagrobne wykorzystywali do różnych celów, między innymi jako tarcze szlifierskie. Po wojnie na cmentarzu znajdowało się jeszcze wiele macew. Do dziś w zaroślach można odnaleźć kilka macew oraz ślady obramowań zniszczonych grobów. O tragicznych losach miejscowych Żydów przypomina pamiątkowa tablica.
Część macew z cmentarzy żydowskich Łańcuta przechowywana jest we wnętrzu synagogi.
tekst: K. Bielawski
zdjęcia:
synagoga: Z. Nowak
stary cmentarz:
K. Bielawski
nowy cmentarz: B. Burkacki
macewy w synagodze: A. Marczewski
Bibliografia:
Andrzej Potocki "Żydzi w Podkarpackiem"
Andrzej Dylewski "Śladami Żydów polskich"
Marcin Wodziński "Groby cadyków w Polsce"
|
Poszukujemy wszelkich informacji o Żydach z Łańcuta i ich nekropoliach.
Czekamy też na relacje osób, które pamiętają te cmentarze z okresu przed II wojną światową. |
 |
Teksty i zdjęcia opublikowane w serwisie www.kirkuty.xip.pl są chronione prawem autorskim.
Wykorzystanie materiałów możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Redakcji |
|