Dziś w parku przy ul. Kochanowskiego trudno znaleźć jakiekolwiek ślady cmentarza. Zachowały się jedynie zniszczone schody. Niewykluczone, że niegdyś stanowiły one dojście do nekropolii. W ziemi tkwi pozbawiona inskrypcji płyta, będącą prawdopodobnie częścią nagrobka. Sama nazwa miejsca "żydowski cmentarz" nie jest już używana przez obecnych mieszkańców Sztumu. Poszła w zapomnienie.
Wiosną 2007 roku miejscowi społecznicy w pobliżu siedziby Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji przy ul. Kochanowskiego odnaleźli fragment macewy, z inskrypcjami w języku hebrajskim i niemieckim.
Podczas kolejnej wizji lokalnej przeprowadzonej w grudniu 2009 r., na położonym 300 metrów od cmentarza wysypisku gruzu znaleziono kolejny pomnik - pochodzący z grobu zmarłej w 1919 roku
Therese Friedlaender -
oraz pewną ilość ozdobnych fragmentów innych nagrobków.
Pomniki zostały przekazane do powstającego właśnie sztumskiego muzeum.
tekst: K. Bielawski, współpraca:
Piotr Podlewski
zdjęcia:
Paweł Głogowski
Polecamy też śledzenie dyskusji o cmentarzu żydowskim w Sztumie na stronie
www.marienburg.pl